Slider

wtorek, 9 października 2018

Sesja noworodkowa 16-dniowej D.

D. na swoją sesję noworodkowa przyjechała do mnie z rodzicami i starszym bratem. Wspaniale współpracowała. Była bardzo śpiąca i bardzo grzeczna. Coś w tym jest, że drugie dzieci w rodzinie są bardziej spokojne na sesji noworodkowej. Mam dwie teorie z tym związane. Pierwsza to wyluzowani rodzice. Już pisałam o tym jak ważne jest to aby rodzice na sesji byli spokojni i zaufali moim umiejętnościom i doświadczeniu. Spokojni rodzice to zawsze spokojne dziecko na sesji i nie tylko. Wiadomo doświadczeni rodzice z większą pewnością i luzem podchodzą do swojego nowego, nowonarodzonego dziecka.
Kolejna sprawa to fakt posiadania starszego rodzeństwa. To tak jakby maluch był bardziej "zahartowany" na różnego rodzaju bodźce. Wiadomo jak w domu jest już rodzeństwo to, jest tam głośniej, więcej się dzieje i jest dużo więcej bodźców do których przyzwyczaja się noworodek i w konsekwencji nie reaguje już na nie. Chyba nie muszę tłumaczyć, że dom z jednym dzieckiem wygląda zupełnie inaczej niż dom, w którym maluchów jest więcej?


































Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza